Mama Wrocławianka

Mamy Wrocławianki mają głos

Mniej więcej tydzień temu pisałam, o ankietach, które stworzyłam na jednej z wrocławskich grup dla mam na Facebooku, o ankietach, które miały przybliżyć potrzeby matek w naszym mieście. Próbowałyśmy skupić się na sprawach, które bezpośrednio dotyczą macierzyństwa, jednak wyszło, jak zawsze, czyli nieco więcej 😉 Podzieliłam wszystko na kilka kategorii.

1. Edukacja.
– brakuje żłobków. Tych miejskich (tzw. państwowych), a nie tych z dofinansowaniem. Na Nowym Dworze, Muchoborze Wielkim, Pawłowicach i wielu innych miejscach. W okręgu 3, mamy proszą o miejsca dla dzieci poniżej 1 r.ż.
– przedszkola. Marzeniem jest oczyszczacz powietrza w każdym przedszkolu finansowanym z pieniędzy gminy. Więcej miejsc w przedszkolach publicznych samorządowych.
– dodatkowe zajęcia finansowane przez miasto. Tu muszę lojalnie iść za swoją grupą zawodową, bo choć nie pracuję w zawodzie, to jestem z wykształcenia rytmiczką i jestem oburzona, że miasto nie zapewnia prawdziwej rytmiki, jako przedmiotu obowiązkowego w każdym przedszkolu. Nie mówię o pseudo rytmice prowadzonej przez pedagogów pracujących na etacie w przedszkolu, czy o tej niby rytmice, którą prowadzą od zeszłego roku ludzie po 3-dniowych kursach, ale o prawdziwej rytmice Dalcrozowskiej, która rozwija mózg małego dziecka praktycznie na każdej jego płaszczyźnie. Ja swojego zawodu (mam dyplom ukończenia szkoły muzycznej II st. z tytułem „zawód muzyk, specjalność rytmika”) uczyłam się 12 lat, a nie 3 dni!

2. Bariery architektoniczne.
– chodniki! Ja mam wózek „terenowy”, ale nie każda matka taki ma, dlatego prosimy, o równe chodniki. Przejście z wózkiem przez nierówną kostkę to niejednokrotnie mordęga. No i wózek, wózkiem, ale ostatnio mój starszy syn spektakularnie wywalił się biegnąć po nierównym chodniku wzdłuż ulicy Kozanowskiej… Dobrze, że skończyło się tylko na stłuczonych rękach i biodrze.
– auta zaparkowane na chodnikach, to również duży problem zarówno na Nadodrzu, czy na wszelkich osiedlach.
– prosimy, aby w każdym miejskim planie budowlanym uwzględniony był podjazd dla wózków. W każdym planie rewitalizacji również.
– dostosowanie każdego wydziału Urzędu Miejskiego do przyjścia matki z wózkiem (nie tak dawno byłam w Urzędzie przy ul. Kotlarskiej i wdrapywałam się z 19kg wózkiem po schodach…).

3. Komunikacja.
– nie chcę pisać, że chcemy, bo grzecznie chciałabym poprosić o tramwaje niskopodłogowe! Osobiście proszę, żeby nie były to Moderusy! Nie tak dawno była kampania społeczna, która edukowała w pojazdach komunikacji miejskiej, jak należy ustawiać wózki w tramwajach i autobusach MPK. Pisałam o tym w zeszły #czwartekzmpk. Jeśli mamy ustawić wózek poprawnie i przede wszystkim bezpiecznie, to należy go ustawić tyłem do kierunku jazdy. TYŁEM, a nie bokiem. Sprawdziłam ostatnio i w Moderusie mieszczą się tylko 3 wózki poprawnie ustawione, w autobusach na upartego 2.
– niejednokrotnie na nasze gospodarstwa rodzinne przypada po 1 samochodzie. Jeśli ojcowie naszych dzieci jeżdżą nimi do pracy, to nam, mamom pozostaje wtedy korzystanie z usług MPK, dlatego konieczna jest również rozbudowa kierunków dojazdu komunikacji miejskiej: tramwaj na Popowice, Maślice, Ołtaszyn, Jagodno, Psie Pole, Wojszyce, Strachocin i Wojnów; autobus na Biskupin, połączenie autobusowe Sołtysowic z węzłem komunikacyjnym przy Koronie, a to wszystko tylko kropla w morzu. Marzy mi się, aby tramwajem móc dojechać w każdy kraniec miasta.
– do komunikacji mamy dodały: poszerzenie ulicy Krakowskiej w kierunku Księża; obwodnicę północną, nową nawierzchnię wzdłuż ulicy Maślickiej.

4. Parki, zielone skwery.
– na Krzykach podobno brakuje otwartych placów zabaw (mowa o okręgu 3.)
– Mamy z Tarnogaju proszą o Park Henrykowski. Jest tam potrzebny.
– Przy większych placach zabaw toalety to podstawa. Projekt z WBO już był. Ja ciągle czekam na toalety w Parku Zachodnim. Doczekam się?
– Drewniany pokój dla matki z dzieckiem w Parku Zachodnim. W zimę przydałoby się, żeby był choć delikatnie ogrzewany. Może i w innych największych parkach?

Jeden z kandydatów na Prezydenta zaproponował wyprawki dla nowo narodzonych dzieci. Może pójść śladem Gminy Ostrów Wielkopolski, który każdej mamie w ciąży rozdaje segregator „Jestem w ciąży” od „Mamy Ginekolog”? Może segregator „Jestem dzieckiem”? Ot taki jeszcze dodatkowy pomysł.

Nieważne, kto wygra wybory, ważne, żeby wygrani sprawili, że życie we Wrocławiu będzie łatwiejsze. I żeby później nie narzekać, żeby mieć czyste sumienie, zachęcam i namawiam – IDŹCIE NA WYBORY! Zagłosujcie zgodnie z sumieniem. Nie wskazuję nikogo. Nie namawiam na żadną listę. Tylko idźcie w niedzielę i zagłosujcie. Ja idę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *